28 października 2022

To jeszcze nie koniec - Egan Hughes

Trzymający w napięciu thriller, który do samego końca pozostawia czytelnika w niepewności, kto jest ofiarą, a kto sprawcą.

Iskrząca napięciem historia o toksycznej miłości, traumie i zemście.

Kochasz go.

Wierzysz mu.

Nie możesz od niego uciec.

Ale niektórym się to udaje. Jak Mii, która w końcu uwalnia się od psychopatycznego męża, Roba.

Niestety, kiedy wreszcie odzyskuje swoje życie i znajduje nowego partnera, otrzymuje od policji informację, że jej były został zastrzelony na swojej łodzi.

Mia, której nietrudno udowodnić, że miała motyw, automatycznie staje się podejrzaną. Lecz nie jedyną. Wygląda na to, że wielu ludzi mogło pragnąć śmierci Roba Creavy’ego, na przykład jego ostatnia żona.

Prowadzący śledztwo detektyw Thornley zdaje sobie z tego sprawę. Nie ma jednak pojęcia, że Mia ma pewien sekret, który desperacko próbuje ukryć.

Jest jednak osoba, która go zna. Nie wiadomo tylko, czy go ujawni, bo sama skrywa jeszcze mroczniejszą tajemnicę.

"To jeszcze nie koniec" to kolejny thriller w klimacie, który ja osobiście bardzo lubię. Nie jest to historia z tych krwawych i brutalnych, więc jak dla mnie super. Choć muszę przyznać, że nie jest to pozycja idealna. Dlaczego? O tym poniżej. 

Styl autorki jest bardzo lekki i przejrzysty, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Fabuła jest raczej prosta i niezbyt skomplikowana, ale Egan umiejętnie i stopniowo buduje napięcie oraz wzbudza w czytelniku niepokój. 

Muszę jednak przyznać, że po przeczytaniu tej książki, czuję lekki niedosyt. Po pierwsze, zabrakło mi w tej historii trochę większej ilości zawiłości. Żaden z przedstawionych przez autorkę bohaterów nie wydał mi się szczególnie winny. To znaczy, każdy z nich niby miał motyw, ale moim zdaniem te wątki były na tyle słabo rozwinięte, że trudno było wytypować jednego winnego. Po drugie, zakończenie. Jest... poprawne. Bez większego WOW. I przez to czuję lekkie rozczarowanie tym tytułem, jednak jest to naprawdę lekkie rozczarowanie, bo generalnie książka mnie wciągnęła i  naprawdę super mi się ją czytało. 

Może nie jest to najlepszy thriller jaki miałam okazję czytać, ale niewątpliwie jest to dobra lektura, na którą mimo wszystko, warto zwrócić uwagę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz