22 marca 2022

RECENZJA: Idealny dzień- Ruth Heald

Zatrzymałam się i przeczytałam jeszcze raz, dłonie mi drżały, kiedy wpatrywałam się w tę okropną wiadomość. Na kartce wydrukowano tylko cztery słowa, tak małymi literkami, że prawie je przeoczyłam.

On cię nie kocha.

Marzyłam o tym dniu – o ślubie z Adamem, moją miłością od dzieciństwa. Nie miałam pojęcia, że mój idealny dzień zmieni się w koszmar. Tak bardzo cieszyłam się, przygotowując zaproszenia na ślub. Nie wiedziałam, że zapraszam kogoś, kto miał zniszczyć ten dzień. Nie mogłam się doczekać, kiedy powiem „tak”, otoczona przez ukochane osoby. Nie wyobrażałam sobie, że jedna z nich zechce mnie skrzywdzić.

TO MIAŁ BYĆ PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA. NIGDY NIE SĄDZIŁAM, ŻE OKAŻE SIĘ RÓWNIE OSTATNIM DNIEM ŻYCIA, JAKIE DOTĄD ZNAŁAM. KIEDY WYCHODZI NA JAW PRAWDA, KTÓRA SZOKUJE ZEBRANYCH GOŚCI I ROZRYWA MOJE SERCE NA STRZĘPY, CZY SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIE JEST W OGÓLE MOŻLIWE?


"Idealny dzień" to idealna lektura do pochłonięcia na raz, ponieważ autorka ma bardzo lekkie, przyjemne w odbiorze pióro, a stworzona przez nią historia jest niesamowicie wciągająca i ciekawa. 

Wykreowani bohaterowie swoim zachowaniem wzbudzają w czytelniku mnóstwo podejrzeń i niepewność. Akcja żwawo mknie do przodu, Ruth raz po raz naprowadza czytelnika na kolejne tropy, podsuwa kolejnych podejrzanych, by na końcu zaskoczyć. I jasne, że w pewnym momencie można się zorientować, kto za wszystkim stoi, ale nie ma to zupełnie wpływu na odbiór historii. Zwłaszcza, że odkrycie motywów sprawcy wprawia w niemałe osłupienie. 

Warto jednak zaznaczyć, że jest to thriller mniejszego kalibru i Ci bardziej wymagający czytelnicy, mogą być nieco rozczarowani. Aczkolwiek jeśli, tak jak ja, jesteście fanami "lżejszych" thrillerów to na pewno będziecie usatysfakcjonowani. 

Mnie osobiście "Idealny dzień" podobał się bardzo i jeśli będę miała okazję, to z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz