7 lutego 2022

RECENZJA: A może ty i ja - Roni Loren


Andi Lockley, autorka bestsellerowych horrorów i podkastu kryminalnego, uważa, że świat jest przerażający i niebezpieczny. Dlatego zawsze pamięta o zaryglowaniu drzwi, a w torebce nosi pojemnik z gazem pieprzowym. Na domiar złego jej nowy sąsiad jest złowieszczo ponury i hałasuje w środku nocy…

Były strażak Hill Dawson nie może spać. Po tym, jak został ciężko ranny podczas akcji ratunkowej, musi uporać się ze swoimi emocjami. Hill czuje, że utknął w martwym punkcie, próbuje więc się pozbierać i wymyślić, co ma zrobić dalej ze swoim życiem. Nie może dopuścić do tego, by rozpraszała go ładna rudowłosa dziewczyna mieszkająca za ścianą.

Kiedy jednak ktoś włamuje się do mieszkania Andi, Hill nie może się powstrzymać przed odegraniem bohatera. Wkrótce między dwojgiem bohaterów tworzy się krucha więź. To, co zaczęło się jako sąsiedzka znajomość, może stać się czymś więcej, o ile Andi i Hill przezwyciężą swój strach i odzyskają zaufanie do samych siebie… i miłości. 

Gdy tylko zobaczyłam okładkę "A może ty i ja" w zapowiedziach, od razu wpadła mi w oko. Następnie przeczytałam opis i już wiedziałam, że muszę ją mieć. Czułam, że to będzie dobra książka i ani trochę się nie zawiodłam. 

"A może ty i ja" to wzruszająca,  przezabawna, niesamowicie urocza i ciepła historia, która wciąga od pierwszych stron. Ja przeczytałam ją dosłownie na raz i świetnie się przy niej bawiłam. 

Autorka swoim lekkim i barwnym piórem przyciąga jak magnez. Wykreowała cudownych bohaterów po przejściach, których nie da się nie lubić. Stworzyła błyskotliwe dialogi i napisała naprawdę piękną historię, która dostarcza czytelnikowi całej gamy emocji.

I chociaż bywały tu też nieco smutniejsze, czasami wręcz mroczne sceny, to i tak w trakcie czytania, uśmiech niemalże nie schodził mi z twarzy, a raz dosłownie popłakałam się ze śmiechu!  

Jak dla mnie "A może ty i ja" jest przykładem romansu idealnego. Wszystko w tej książce było dokładnie takie, jak być powinno, dopracowane w każdym calu. Uwielbiam takie historie, bo ich czytanie to czysta przyjemność. Także jeśli jesteście fankami tego gatunku, to gorąco polecam! 

Wcześniej nawet nie wiedziałam o istnieniu Roni Loren, ale teraz wiem, że koniecznie muszę zaznajomić się z resztą jej twórczości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz