22 maja 2022

RECENZJA: To jak, szefie? - Dominika Smoleń

Zuzanna zakończyła niedawno burzliwy związek. Dziewczyna postanawia zmienić pracę, gdyż jej niewierny (były już) facet jest zatrudniony w tym samym miejscu. Szybko okazuje się, że czeka na nią idealna oferta, gdzie proponują bardzo dobre pieniądze, ale w pakiecie otrzymuje się towarzystwo irytującego szefa - Tymoteusza. Mężczyzna chciałby – wręcz na siłę – zaprzyjaźnić się ze wszystkimi pracownikami, ale Zuzanna nie zamierza wikłać się w miejscu pracy w jakiekolwiek relacje, które wychodzą poza strefę profesjonalizmu. Jak zareaguje na to Tymoteusz, którego kobieta zaintrygowała już przy pierwszym spotkaniu? Czy Zuzanna, która z uporem maniaka tworzy wokół siebie nieprzekraczalne granice, odnajdzie się w nowym miejscu?

„To jak, szefie?” to historia o tym, że warto uwierzyć w miłość, która w każdej chwili może spaść na nas niczym grom z jasnego nieba.

"To jak, szefie?" przeleżała na mojej półce naprawdę sporo czasu, bo jakoś nie mogłam się za nią zabrać. Teraz miałam chwilowy przestój z książkami recenzenckimi, więc postanowiłam ją w końcu przeczytać. Liczyłam na luźną, przyjemną historię na raz. I faktycznie, książkę czytało się stosunkowo szybko, bo jest to przeciętnej grubości pozycja, ma krótkie rozdziały i sporą czcionkę, ale historia sama w sobie, jak dla mnie wieje nudą.

RECENZJA: Uwikłana- Alicja Sinicka

Sztuka nie zna ograniczeń. I może prowadzić do szaleństwa.

Zuza Wilk, dwudziestodwuletnia poetka i instagramerka, autorka bestsellerowego zbioru poezji, właśnie pracuje nad kolejną publikacją. Grono jej fanów, tych realnych i tych wirtualnych, rośnie w oszałamiającym tempie, a twórczość robi furorę w sieci. Na szczęściu, którego dopiero co zaznała, cieniem się kładą wydarzenia rodzinne.

Dziewczyna postanawia wyjechać i poszukać ukojenia w uroczej miejscowości Zadra. Tam, w domku nieopodal lasu należącym do jej chłopaka, może się wyciszyć i skupić myśli. Ale musi liczyć się z towarzystwem: oprócz chłopaka są tam jego brat bliźniak oraz ich wspólna przyjaciółka. Starają się nie wchodzić sobie w drogę.

Nagle poetkę zaczyna prześladować przeczucie, że wokół niej dzieje się coś złego. Z każdym dniem mrok pochłania ją coraz bardziej i dziewczyna ma nieodparte wrażenie, że ktoś chce sterować jej życiem. A może dzieje się to naprawdę?

Fabuła książki "Uwikłana" wciągnęła mnie od samego początku, nieco bardziej niż poprzedni tytuł z cyklu "Uwikłane".

Akcja krok po kroku, żwawo mknie do przodu, autorka umiejętnie podsuwa nam kolejne tropy, stopniowo budując napięcie i wywołując w czytelniku uczucie niepokoju. Alicja Sinicka mistrzowsko operuje słowem, lubię jej książki za tą lekkość z jaką się je czyta, dosłownie je pochłaniając.  Z każdą kolejną pozycją jej autorstwa coraz bardziej zaskakuje mnie swoim talentem i wyobraźnią. 

RECENZJA: Będziesz tego żałować- Alicja Sinicka

Uciekała przed niebezpieczeństwem. Azyl okazał się pułapką.

Po brutalnym ataku na jej najlepszą przyjaciółkę Iga nie czuje się już bezpiecznie w swoim mieszkaniu. Zmęczona ciągłym oglądaniem się za siebie i przeczuciem, że jest obserwowana, decyduje się na przeprowadzkę.

Osiedle Marzeń kusi ją obietnicą bezpieczeństwa. Wysokie mury, nowoczesny system ochrony i zamknięta społeczność, która doskonale ją rozumie. Musi tylko zgodzić się na kilka zasad, które na pierwszy rzut oka wydają się dość ekscentryczne. Czego jednak nie robi się dla spokoju?

Po kilku tygodniach zostają jej przedstawione nowe zasady. Bardziej... specyficzne. Jaką cenę będzie musiała zapłacić za to, aby schować się przed całym światem?

"Będziesz tego żałować" to książka, w której akcja toczy się raczej leniwie, mimo to czyta się ją ekspresowo. Do mniej więcej połowy, niewiele się tu dzieje, dopiero potem nieco się rozkręca, by pod koniec całkowicie nas pochłonąć. Podczas lektury, czytelnikowi cały czas towarzyszy lekki niepokój i niepewność. 

RECENZJA: Słodki kłamca- Katarzyna Bester

Mówią, że kłamstwo ma krótkie nogi.

W tym przypadku – uwodzicielski wzrok i przyciągający magnetyzm.

Świat Stelli legł w gruzach, kiedy zastała byłego już chłopaka między nogami innej kobiety. Teraz z pomocą przyjaciółki Victorii próbuje uporządkować sobie życie od nowa. Gdy tylko postanawia zrobić przerwę od facetów, los stawia na jej drodze przeszkodę. Podwójną.

Robert jest seksownym właścicielem sieci kawiarni słynącej z najlepszej szarlotki w mieście. Z kolei Adam, jej nowy sąsiad, niezwykle pomocnym i kuszącym przystojniakiem. Każdy z nich może okazać się kolejnym kłamcą.

Mimo obaw i natury romantyczki w Stelli budzi się ogromne pożądanie. Szukanie miłości w świecie pełnym niedomówień jest trudnym wyzwaniem. I zaskakująco podniecającym.

"Słodki kłamca" to lekki, uroczy i bardzo ciekawy romans, obok którego nie umiałabym przejść obojętnie. Tę i poprzednie książki autorki, pochłonęłam dosłownie na raz, czyta się je błyskawicznie. Ogromnie przypadł mi do gustu styl Pani Katarzyny, więc czytanie ich sprawia mi mnóstwo przyjemności. 

21 maja 2022

RECENZJA: Będę milczeć- Maja Drożdż

Emily Milder pewnego dnia, gdy wraca z pracy, zostaje napadnięta. Z opresji ratuje ją tajemniczy mężczyzna, który zjawia się nagle i bez mrugnięcia okiem, zabija napastnika na miejscu.

To Nate Wilson, były komandos. Bezbronna kobieta ulega jego urokowi oraz obietnicy, że z nim będzie bezpieczna. Godzi się na jego opiekę oraz na warunki, jakie stawia.

Nie wie jednak, że mężczyzna ma tajemniczy plan i powody, dla których chce pozostawić ją przy sobie. 

Sięgając po ten tytuł, totalnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ponieważ było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale absolutnie się nie zawiodłam. Jedyne, czego żałuję to, to że trafiłam na nią tak późno. 

"Będę milczeć" to zdecydowanie książka, o której nie zapomnimy jeszcze długo po jej przeczytaniu. Jest niesamowicie wciągająca, niejednokrotnie wywołująca na twarzy uśmiech, do tego łączy moje dwa ulubione gatunki, czyli romans z sensacją. 

RECENZJA: Wyjazd na weekend- Sarah Alderson

Kiedy wymarzony wyjazd zmienia się w… przerażający koszmar!

Orla i Kate przyjaźnią się od niepamiętnych czasów. Niejedno już przeszły – od trudnych doświadczeń Orli jako świeżo upieczonej matki do niełatwej sprawy rozwodowej, przez którą przebrnęła Kate – i zawsze się wspierały. I zawsze, nie zważając na wszystko, raz w roku fundowały sobie wspólny weekendowy wypad.

W tym roku zdecydowały się na Lizbonę: piękny apartament ze wspaniałym widokiem i ekscytujący program zwiedzania. Nic nie mogłoby rozpocząć lepiej tej wycieczki niż wieczorne wyjście na miasto.

Ale kiedy Orla budzi się następnego ranka, nigdzie nie ma Kate.

Przesłuchiwana przez policję Orla, która z miejsca staje się główną podejrzaną, mgliście pamięta, co działo się ubiegłej nocy. Wie jednak, że ustalenie faktów może być ostatnią nadzieją dla przyjaciółki. Próbując odtworzyć wydarzenia, dokonuje wstrząsających odkryć i zdaje sobie sprawę, że Kate mogła coś ukrywać. I choć zaginęła w Lizbonie, to rozwiązanie zagadki jej zniknięcia może znajdować się znacznie bliżej domu.  

"Wyjazd na weekend" to tytuł, który trzyma w napięciu i niepewności dosłownie do ostatnich zdań.  Z jednej strony zakończenie może być dla niektórych przewidywalnie, z drugiej, autorka rozegrała to w bardzo zaskakujący sposób. 

RECENZJA: Poskładaj mnie na nowo- Paulina Zalecka

Nie zadzieraj z nią, bo to się może skończyć… miłością!

Sue, studentka amerykańskiego college’u, ma za sobą ciężkie dzieciństwo ― koszmar przemocy domowej, od którego odgrodziła się mocnym charakterem i wybuchowym temperamentem. Dawne traumy wykorzystuje konstruktywnie i nagromadzoną w sobie agresję wyładowuje na treningach karate. Trenuje, by zostać mistrzynią i zgarnąć za swoje triumfy niezłe pieniądze. Których bardzo, bardzo potrzebuje.

Chris jest kapitanem studenckiej drużyny rugby. Odkąd zobaczył Sue na sali gimnastycznej i usłyszał przydomek, jaki nadali jej koledzy z drużyny ― „Niedotykalska” ― myśli tylko o tym, by jej dotknąć. Realizacja tego pragnienia sporo go kosztuje, ale to nic, skoro plan Chrisa się powiódł. Nawiązuje kontakt ze śliczną, choć bardzo tajemniczą dziewczyną…

Wkrótce sprawy ulegają komplikacji. Chris przyjmuje zakład, który z założenia ma być tylko zabawą. Z czasem jednak własne kłamstwa wymykają mu się spod kontroli. Sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, gdy Sue poprosi Chrisa o to, by poskładał ją na nowo.

"Poskładaj mnie na nowo" nie zrobiła na mnie jakiegoś piorunującego wrażenia. Ot, takie tam czytadło na jeden wieczór. Ogólnie styl autorki nie jest zły, całkiem przyjemnie się to czytało. Myślę, że z każdą kolejną książką pod tym względem powinno być lepiej, ale po za tym tytuł ten nie wzbudził we mnie praktycznie żadnych emocji. Szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę rozbudowanie fabuły, czułam się trochę jakbym czytała opowiadanie na blogu, napisane przez jakąś nastolatkę, a nie książkę. 

RECENZJA: Cały jestem Twój- Weronika Tomala

Lilianna wie, jak gorzka potrafi być codzienność. Odrzucona przez rodziców, wyśmiewana przez rówieśników albinoska po śmierci ukochanego dziadka zostaje sama. Dziadek przekazał jej niezwykłą umiejętność: Lilianna jak nikt potrafi rozumieć konie. Kocha je bardziej niż ludzi. Kiedy dowiaduje się, że w pewnej niewielkiej miejscowości poszukują nowego stajennego, postanawia spróbować i zostaje zatrudniona. Jej pasja i zaangażowanie zwracają uwagę dziedzica rodzinnej fortuny, Doriana Wilczyńskiego.

Okoliczna ludność ma na temat rodziny Doriana co nieco do powiedzenia. Krążą nawet plotki o tajemniczej śmierci poprzedniego stajennego. Lilianna postanawia nie wnikać w nie swoje sprawy, tyko należycie wykonywać obowiązki. Tajemniczy Dorian coraz bardziej jednak ją fascynuje…

Książka spodobała mi się już od pierwszych stron i od razu niesamowicie mnie wciągnęła.  Bardzo przypadł mi do gustu swobodny styl autorki, ciekawe, momentami urocze dialogi pomiędzy bohaterami, jak i cała historia,  która okazała się być oryginalna i nieszablonowa. 

RECENZJA: Pomóż mi kochać- Kamila Mitek

Dorota jest zawodową strażaczką. Kocha tę pracę, jednak czuje się dyskryminowana przez swojego dowódcę. Mężczyzna pomija ją przy delegowaniu odpowiedzialnych zadań i najwyraźniej nie podoba mu się konieczność współpracy z kobietą. Dorota również nie ma łatwego charakteru – jest impulsywna i wybuchowa, co prowadzi do wielu konfliktów.

Kiedy sytuacja pomiędzy Dorotą i Ryśkiem staje się coraz bardziej napięta, zostają razem wysłani na obóz dla trudnej młodzieży w charakterze opiekunów. Tam dowiadują się nowych rzeczy o sobie… Czy dzięki temu ich relacje ulegną poprawie? Czy za ich wzajemną niechęcią kryje się coś więcej? I jaką tajemnicę skrywa rodzina Doroty? 

"Pomóż mi kochać" to typowa obyczajówka, z niewielkim wątkiem romantycznym. Osobiście spodziewałam się większej akcji pomiędzy Dorą a Ryśkiem. Jej brak mnie rozczarował i sprawił, że książka mnie nieco nudziła. Przyznaję, że najbardziej wciągnęły mnie ostatnie strony książki, bo dopiero tam zaczęło się pomiędzy nimi dziać coś bardziej dynamicznego. 

RECENZJA: Marzenia spełniają się jesienią- Marta Nowik

Poruszająca historia o miłości, która przetrwa każdą burzę.

Joanna wciąż nie może się otrząsnąć po tragicznym wypadku, w którym zginął jej ukochany. Dzień po dniu uczy się żyć na nowo i spoglądać w przyszłość bez lęku. Kiedy do sąsiedniego mieszkania wprowadza się Kamil, młody mężczyzna uciekający od przeszłości, między tymi dwojga błyskawicznie rodzi się nić porozumienia, a wkrótce również coś więcej. Bolesne wspomnienia kładą się jednak cieniem na uczuciu, które mogłoby być dla nich zapowiedzią prawdziwego szczęścia. Czy będą mieli na tyle sił i odwagi, by spróbować raz jeszcze otworzyć przed kimś serce? 
"Marzenia spełniają się jesienią" to wzruszająca opowieść o nieustannym poszukiwaniu swojej życiowej drogi, bez względu na wiek, doświadczenia czy popełnione błędy. Bo miłość przychodzi do każdego, trzeba tylko otworzyć jej drzwi.

"Marzenia spełniają się jesienią" zbiera dużo pozytywnych opinii i niewątpliwie spodoba się jeszcze wielu osobom, jednak ja osobiście wolę pozycje z bardziej dynamiczną akcją. "Marzenia spełniają się jesienią" to typowa obyczajówka, z niezbyt zaskakującą fabułą, brak tu jakichkolwiek zwrotów i większych emocji. 

4 maja 2022

RECENZJA: Obiecałem Ci gwiazdy- Weronika Schmidt

Maddy i Noah połączyła w dzieciństwie niezwykła przyjaźń. Wyjątkowa więź pozostała w ich sercach pomimo czterech lat rozłąki.

Kiedy w ostatniej klasie liceum spotykają się ponownie, Maddy dostrzega w oczach chłopaka smutek i chłód. Postanawia przebić się przez mur, który wokół siebie zbudował i dowiedzieć się, dlaczego przed laty zniknął bez pożegnania.

Noah przeszedł wiele trudnych chwil, a dawna przyjaciółka jest jak balsam dla jego poranionej duszy. Problem w tym, że chłopak boi się uczuć – dla niego oznaczają słabość i ból.

Pierwsza przyjaźń, pierwsza miłość. Wzburzone morze emocji i dwa młode serca dryfujące ku sobie...

To zawsze była ona. Moje przeznaczenie. Moja definicja wszystkiego.

 

"Obiecałem ci gwiazdy" jest książką, która niesamowicie wciągnęła mnie od pierwszych stron. Jest to naprawdę dobra, wartościowa lektura. Wydaje mi się, że jest to pozycja skierowana raczej do nastoletnich czytelniczek, ale spodoba się też i tym starszym, lubujących się w literaturze młodzieżowej. 

28 kwietnia 2022

RECENZJA: Chłopak z sąsiedztwa- Alexa Lavenda

On przystojny buntownik, który kocha motocykle, ale nie lubi samego siebie. Młody mężczyzna z przeszłością, która pozostawiła blizny na jego ciele i psychice. Nie wierzy w miłość ani w to, że jest jej wart, a kobiety zmienia jak rękawiczki.

Ona delikatna, ciepła i pełna empatii, kocha się w nim od zawsze i ma nadzieję, że ON w końcu zauważy w niej atrakcyjną kobietę, nie tylko siostrę swojego przyjaciela.

Liwia i Igor znają się od dzieciństwa, kiedy Igor ma dwadzieścia lat, rodzinna tragedia zmusza go do opuszczenia miasteczka, w którym do teraz mieszkał. Liw wierzy, że on jest miłością jej życia i czeka na jego powrót…

Co wydarzy się, kiedy tych dwoje spotka się ponownie? Czy obezwładniające przyciąganie, chemia i fascynacja mogą przemienić się w miłość…?


Zawsze, gdy sięgam po twórczość nieznanej mi dotąd autorki, mam obawy,  że styl oraz historia mi się nie spodobają, jednak okazało się, że tutaj były one zupełnie bezpodstawne. Co prawda książka ma wady, ale mimo to, czytanie jej sprawiło mi dużo przyjemności. 

Podobało mi się to, w jaki sposób autorka wykreowała bohaterów oraz rodzące się między nimi uczucie. Co prawda, Liwia momentami mnie nieco irytowała, zwłaszcza brakiem szacunku do siebie samej. Bez względu na to co Igor powiedział, czy zrobił ona i tak ślepo za nim podążała. 

3 kwietnia 2022

RECENZJA: Instynkt- Nadia Szagdaj

Inspektor Beniamin Merle jest już jedną nogą na emeryturze, gdy zostaje mu przydzielone jeszcze jedno, ostatnie śledztwo. W płytkim grobie zostają znalezione zwłoki kobiety z odciętą głową, przydrutowaną z powrotem do ciała. Wiele szczegółów tej zbrodni przypomina Merlemu starą sprawę, której nigdy nie udało mu się rozwiązać. Czy Kat z Wrocławia wrócił do gry, czy ma genialnego naśladowcę?

Doktor Kaja Danielewicz kilka tygodni temu wzięła wolne do odwołania i zniknęła – nikt nie wie, gdzie się zaszyła. Seria okrutnych zbrodni fascynuje ją i wywabia z ukrycia. Kaja postanawia pomóc inspektorowi, gdyż czuje się w jakiś dziwny sposób związana z nieuchwytnym mordercą…


"Instynkt" to drugi tom z cyklu o Kai Danielewicz, którą poznajemy w "Likwidacji", i której niestety w tym tomie trochę mi zabrakło.

Generalnie książka mi się podobała, była fajna, ciekawa. Akcja toczy się raczej nieśpiesznie, choć momentami odrobinę chaotycznie. Brak tu jakichś wielkich zwrotów, ale historia absolutnie nie jest nudna. Choć muszę przyznać, że mi osobiście pierwszy tom podobał się nieco bardziej. Niemniej jednak, mimo drobnych wad, książkę czytało mi się naprawdę dobrze i absolutnie nie żałuję, że po nią sięgnęłam.

RECENZJA: Likwidacja- Nadia Szagdaj


Kaja przyjeżdża do Opola, by spotkać się z poznanym przez aplikację randkową Danielem. Ten weekend miał być zwieńczeniem ich kilkumiesięcznej internetowej znajomości. Plan spędzenia upojnych chwil z mężczyzną bierze jednak w łeb, kiedy Daniel przyznaje się, że ma żonę. Randka okazuje się niewypałem, ale weekend na szczęście nie – wieczorem w klubie Kaja poznaje Monikę, znajomą Daniela. Między kobietami od razu zaczyna iskrzyć. Spotkanie staje się początkiem przyjaźni. A może nawet czegoś więcej... 

Kiedy Kaja dowiaduje się, że jej przyjaciółka ma problemy z byłym mężem, oferuje jej pomoc. Jak się okazuje – nie za darmo. Wkrótce Monika odkrywa, że została wplątana w zaplanowaną w najdrobniejszych szczegółach intrygę…

Przyznam szczerze, że na początku jakoś nie mogłam się wgryźć w tę historię. Pierwsze kilkadziesiąt stron jest dość chaotyczne, ciężko jest się połapać o co chodzi, ale z każdą kolejną stroną wszystko powoli staje się jasne. 

RECENZJA: Dziedzictwo zbrodni- Adrian Bednarek

On pragnie jej śmierci, ona jego. Czy wspólny wróg sprawi że podejmą współpracę?

Dominik wraz z ojcem prowadzą nietypowy biznes – są płatnymi zabójcami. Najnowsze zlecenie to czteroosobowa rodzina Grabowskich.

Marysia Grabowska to beztroska dwudziestolatka, której życie zmienia się w piekło, gdy zamaskowani mężczyźni atakują dom jej rodziców. Dziewczyna cudem unika śmierci. Wie, czym zajmuje się jej familia, więc nie chce iść na policję. Postanawia dowiedzieć się, kto i dlaczego chciał ich zabić.

Tymczasem Dominik próbuje odnaleźć Marysię, żeby naprawić swój błąd i dokończyć zadanie. W innym wypadku sam wpadnie w poważne tarapaty.

Żadne z nich nie jest świadome, że mają wspólnego wroga, a prawda o rodzinie Grabowskich jest zupełnie inna, niż podejrzewają…

 "Dziedzictwo zbrodni" jest książką niesamowicie dobrą i wciągającą. Czyta się ją bardzo, bardzo szybko. Autor jak zwykle stworzył ciekawych bohaterów i akcję, od której nie sposób się oderwać. 

22 marca 2022

RECENZJA: Idealny dzień- Ruth Heald

Zatrzymałam się i przeczytałam jeszcze raz, dłonie mi drżały, kiedy wpatrywałam się w tę okropną wiadomość. Na kartce wydrukowano tylko cztery słowa, tak małymi literkami, że prawie je przeoczyłam.

On cię nie kocha.

Marzyłam o tym dniu – o ślubie z Adamem, moją miłością od dzieciństwa. Nie miałam pojęcia, że mój idealny dzień zmieni się w koszmar. Tak bardzo cieszyłam się, przygotowując zaproszenia na ślub. Nie wiedziałam, że zapraszam kogoś, kto miał zniszczyć ten dzień. Nie mogłam się doczekać, kiedy powiem „tak”, otoczona przez ukochane osoby. Nie wyobrażałam sobie, że jedna z nich zechce mnie skrzywdzić.

TO MIAŁ BYĆ PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA. NIGDY NIE SĄDZIŁAM, ŻE OKAŻE SIĘ RÓWNIE OSTATNIM DNIEM ŻYCIA, JAKIE DOTĄD ZNAŁAM. KIEDY WYCHODZI NA JAW PRAWDA, KTÓRA SZOKUJE ZEBRANYCH GOŚCI I ROZRYWA MOJE SERCE NA STRZĘPY, CZY SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIE JEST W OGÓLE MOŻLIWE?


"Idealny dzień" to idealna lektura do pochłonięcia na raz, ponieważ autorka ma bardzo lekkie, przyjemne w odbiorze pióro, a stworzona przez nią historia jest niesamowicie wciągająca i ciekawa. 

19 marca 2022

RECENZJA: Znajdę Cię, córeczko- Dorota Glica

PIĘĆ MINUT, TAK NIEWIELE, A WYSTARCZYŁO, ŻEBYM STRACIŁA WSZYSTKO: IDEALNIE POUKŁADANE ŻYCIE, SZCZĘŚLIWE MAŁŻEŃSTWO, CÓRKĘ.

Na bałtyckiej plaży, w środku lata, ginie dwuletnia Marysia. Wszystko wskazuje na to, że dziewczynka się utopiła, chociaż jej ciało nie zostaje odnalezione… Rodzice dziecka muszą zmierzyć się nie tylko z ogromną tragedią, najskrytszymi tajemnicami, ale i hejtem, który spada na nich ze strony internautów.

Czy warto zaufać silnemu przeczuciu, które wbrew zdrowemu rozsądkowi podpowiada, że spotkana przypadkiem trzy lata później dziewczynka, to zaginiona córeczka?

CZY MOŻNA UWIERZYĆ KOMUŚ, KTO RAZ JUŻ NAS ZAWIÓDŁ?

"Znajdę Cię, córeczko" dzięki krótkim rozdziałom, ciekawej fabule i przyjemnym stylu autorki, czytało się naprawdę dobrze i szybko. Z początku lekko przeraziła mnie ilość osób prowadzących narrację w tej książce. Obawiałam się, że przez to ciężko będzie mi się połapać w fabule, jednak szybko okazało się, że moje obawy były bezpodstawne.  

Nie jest to thriller, który do samego końca trzyma w napięciu, ponieważ szybko dostajemy informację o tym, co stało się z dziewczynką, ale nawet w najmniejszym stopniu nie ujmuje to historii. 

RECENZJA: Za horyzont- Tomasz Kieres


Ona – piękna aktorka, żyjąca w świetle fleszy, nieustannie kreująca swój wizerunek na Instagramie.

On – spokojny, melancholijny nauczyciel, ceniący swoją prywatność. Napisany przez niego scenariusz filmu otwiera mu drzwi do show-biznesu.

Ona zakończyła właśnie swój długoletni związek ze znanym aktorem. Ich życie było ciągłą zabawą – imprezy, kluby, alkohol. Teraz pragnie spokoju i odnalezienia siebie.

On jest wrażliwym mężczyzną, którego nie interesują przelotne romanse. Za każdym razem, gdy się angażował uczuciowo, nie kończyło się to dla niego dobrze. Dlatego po raz pierwszy w życiu postanawia choć ten jeden raz skupić się na bieżącej chwili, bez wybiegania myślami w przyszłość.

DROGI TYCH DWOJGA SIĘ PRZECINAJĄ, ALE CZY JEST SZANSA, BY SIĘ POŁĄCZYŁY?CZY MIMO PRZECIWNOŚCI LOSU BĘDĄ W STANIE ZATRACIĆ SIĘ W MIŁOŚCI?

"Za horyzont" to pierwsza książka autora, po którą sięgnęłam i zdecydowanie jest inna, niż te które czytam zazwyczaj. Szczerze mówiąc sama się sobie dziwię, ale naprawdę bardzo mi się ona podobała. Jest to bez wątpienia wyjątkowa pozycja, której czytanie sprawiło mi mnóstwo przyjemności. 

Niesamowicie polubiłam wykreowanych przez autora bohaterów oraz niespieszną, niemalże leniwie toczącą się akcję. Wypowiedzi oraz przemyślenia bohaterów mają wydźwięk mocno refleksyjny, a nawet lekko filozoficzny. Mam wrażenie, że tutaj każde słowo zapisane przez autora, było dokładnie przemyślane. W każdym zdaniu tej książki zawarta jest jakaś mądrość.

26 lutego 2022

RECENZJA: Jutro będziesz mój- Samantha Young

Posiadłość Ardnoch jest bezpieczną przystanią sławnych i bogatych. Dla ludzi spoza wyższych sfer jest niedostępna i równie tajemnicza, co jej właściciel, były gwiazdor Hollywood Lachlan Adair. Teraz spokojnej rezydencji grozi wielki skandal.

Policjantka Robyn Penhaligon przyjeżdża do Szkocji, chcąc odnowić kontakt z ojcem, który wiele lat temu odszedł, aby w pełni poświęcić się pracy prywatnego ochroniarza. Odnalezienie go okazuje się jednak dużo trudniejsze, niż myślała. Przy okazji poszukiwań Robyn poznaje celebrytę Lachlana Adaira. To właśnie on zatrudnił jej ojca i odebrał jej go na dobre. Każde kolejne spotkanie tylko potwierdza jej dotychczasową opinię na temat mężczyzny – Lachlan jest despotyczny i zarozumiały. Jego pewność siebie jest jednak jednocześnie irytująca i pociągająca, a Robyn coraz trudniej oprzeć się pokusie. Kobieta chętnie wyjechałaby z Ardnoch, zanim ulegnie urokowi swojego wroga. Jednak gdy jej ojciec staje się celem osoby zagrażającej mieszkańcom prestiżowej rezydencji, była policjantka postanawia zrobić wszystko, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Rozpoczynając prywatne śledztwo, w sprawie niepokojących wydarzeń, musi jednak liczyć się z tym, że od teraz Lachlan będzie jej towarzyszył niemal na każdym kroku, a ogień, który się między nimi tli, może zapłonąć na dobre.

Czy Lachlanowi uda się uciec przed przeszłością, która może zniszczyć mu życie? A może bardziej powinien się obawiać wroga ukrywającego się tuż obok niego? 


"Jutro będziesz mój" to niesamowicie rozbudowana i bogata w emocje historia, która wciąga już od pierwszych stron. Dzieje się tu naprawdę dużo, ponieważ autorka wplotła w nią wątek rodzinny, kryminalny oraz miłosny z nutą erotyzmu. Jednak najlepsze jest to, że nic się ze sobą nie gryzie. Wszystkie tematy podjęte przez autorkę są idealnie dopracowane, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę przyjemnie. I właśnie dlatego, mimo, że napisana jest dość małą, zbitą czcionką i liczy ponad 450 stron, czytając w ogóle się tego nie odczuwa. 

24 lutego 2022

RECENZJA: Romans pod choinkę- Katarzyna Bester

Miłość do miasta, w którym mieszka, to jedno z niewielu uczuć, na jakie pozwala sobie Ray Colton po trudnych doświadczeniach z przeszłości. Niepowtarzalny, olśniewający, tętniący życiem Nowy Jork jest dla niego jak narkotyk. Ray mógłby opowiadać o nim godzinami. Nawet znienawidzone święta Bożego Narodzenia można jakoś przetrwać w mieście, które nigdy nie zasypia.

W dniu swoich trzydziestych piątych urodzin Ray ratuje młodą kobietę, która została napadnięta na ulicy. Romantyczny świąteczny klimat sprzyja bliskości, nic więc dziwnego, że relacja Raya i Everly szybko przeradza się w gorący romans. Oczywiście bez zobowiązań, przecież Ray się nie zakochuje…

Ray stara się pokazać Everly wszystko, co uważa za wyjątkowe w Nowym Jorku: historyczne budynki, eleganckie restauracje, sylwestrową zabawę na Times Square oraz inne atrakcje, których nie sposób znaleźć w innym miejscu na ziemi. Przed nim trudne zadanie. Jak bowiem pokazać coś zachwycającego komuś, kto jest niewidomy? Czy niespodziewany romans będzie tylko miłym prezentem z datą ważności do końca stycznia?

"Romans pod choinkę"  mimo tytułu sugerującego co innego, nie do końca jest powieścią świąteczną. Mnie nie szczególnie na tym zależało, więc nie czułam się oszukana i mimo wszystko uważam, że jest to bardzo dobra książka. 

8 lutego 2022

RECENZJA: Twój Carter- Whitney G.


Carter i Arizona znają się od podstawówki. W dzieciństwie byli największymi wrogami, a ich relacja rozpoczęła się od wzajemnego dokuczania sobie w szkole. Cartera nieustannie drażniła przemądrzałość Arizony, a dziewczynka ciągle skarżyła się na niego rodzicom i nauczycielom. Pierwsze liściki, jakie wymieniali, to właśnie pełne przezwisk i obelg karteczki, w których pisali sobie rzeczy, których nie mogli powiedzieć głośno na szkolnych korytarzach, nie pakując się w kłopoty. Z czasem wymiana docinków zaczyna ich jednak coraz bardziej bawić i powoli prowadzi do nawiązania przyjaźni, która trwa przez kilkanaście lat. Przez cały ten czas nieustannie wymieniają wiadomości.

Przez lata żadne z nich nie czuje pociągu do tego drugiego – choć kolejne osoby, z którymi się spotykają, często bywają zazdrosne o ich relację. Carter ma wiele przelotnych związków, Arizona bezskutecznie szuka tego jedynego i często pomagają sobie w podrywaniu innych osób, a gdy ich związki nieuchronnie dobiegają szybkiego końca, wzajemnie się wspierają. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia Arizona zdaje sobie sprawę, że jest zazdrosna o przyjaciela, a Carter, pod wpływem zachwycających się Arizoną znajomych spogląda na nią w innym świetle. Oboje muszą się zmierzyć z pytaniem, czy warto ryzykować utratę wspaniałej przyjaźni dla szansy prawdziwej miłości…

"Twój Carter" absolutnie nie jest złą książką, jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Czyta się ją stosunkowo szybko i przyjemnie, ale mnie osobiście zabrakło w niej emocji. Takich, które poczułabym całą sobą. Nie jest to niestety historia, która pochłania czytelnika bez reszty.

Bohaterowie zostali wykreowani dość powierzchownie, niewiele się o nich dowiadujemy. Jakoś ciężko mi było się do nich przywiązać. Po za tym Ari strasznie mnie zdenerwowała swoim zachowaniem wobec jednego z bohaterów. Sceny erotyczne, które się tutaj pojawiają może nie są jakieś wulgarne, ale nie są w moim typie. Czytanie ich w ogóle nie sprawiało mi przyjemności, były takie płytkie, totalnie nie czułam tych iskier namiętności, ani chemii pomiędzy bohaterami. Brakowało mi takich totalnie elektryzujących scen pomiędzy nimi.

7 lutego 2022

RECENZJA: A może ty i ja - Roni Loren


Andi Lockley, autorka bestsellerowych horrorów i podkastu kryminalnego, uważa, że świat jest przerażający i niebezpieczny. Dlatego zawsze pamięta o zaryglowaniu drzwi, a w torebce nosi pojemnik z gazem pieprzowym. Na domiar złego jej nowy sąsiad jest złowieszczo ponury i hałasuje w środku nocy…

Były strażak Hill Dawson nie może spać. Po tym, jak został ciężko ranny podczas akcji ratunkowej, musi uporać się ze swoimi emocjami. Hill czuje, że utknął w martwym punkcie, próbuje więc się pozbierać i wymyślić, co ma zrobić dalej ze swoim życiem. Nie może dopuścić do tego, by rozpraszała go ładna rudowłosa dziewczyna mieszkająca za ścianą.

Kiedy jednak ktoś włamuje się do mieszkania Andi, Hill nie może się powstrzymać przed odegraniem bohatera. Wkrótce między dwojgiem bohaterów tworzy się krucha więź. To, co zaczęło się jako sąsiedzka znajomość, może stać się czymś więcej, o ile Andi i Hill przezwyciężą swój strach i odzyskają zaufanie do samych siebie… i miłości. 

Gdy tylko zobaczyłam okładkę "A może ty i ja" w zapowiedziach, od razu wpadła mi w oko. Następnie przeczytałam opis i już wiedziałam, że muszę ją mieć. Czułam, że to będzie dobra książka i ani trochę się nie zawiodłam. 

"A może ty i ja" to wzruszająca,  przezabawna, niesamowicie urocza i ciepła historia, która wciąga od pierwszych stron. Ja przeczytałam ją dosłownie na raz i świetnie się przy niej bawiłam.