6 lipca 2020

RECENZJA: Dream again - Mona Kasten


Jude Livingston straciła wszystko: oszczędności, dumę i marzenia o karierze aktorskiej. Załamana, przeprowadza się do brata do Woodshill, a tam spotyka nie kogo innego, jak Blake’a Andrewsa. Jude i Blake byli parą, póki dziewczyna nie postanowiła wyjechać do Los Angeles i zostawić Blake’a, czego ten nigdy jej nie wybaczył. Jude szybko dostrzega, że miejsce dawniej pogodnego chłopaka zajął złamany mężczyzna. I choć wzajemne przyciąganie jest równie silne, jak dawniej, muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są gotowi ponownie zaryzykować…


Ohh, jaka ta historia była urocza! Przeczytałam ją jednym tchem, zarwałam dla niej nockę, co mi osobiście bardzo rzadko się zdarza, i w ogóle tego nie żałuję! Ta książka była naprawdę warta każdej spędzonej z nią chwili. Po nieco mniej udanej Hope again, autorka znów wróciła na dobre tory i stworzyła naprawdę świetną, romantyczną, jednocześnie  bardzo wzruszającą i przepełnioną nadzieją książkę. 


Każdą stronę czytałam z zapartym tchem i niesamowitym skupieniem. Mimo, że temat dość oklepany, to autorka po raz kolejny pokazała, że oklepane wcale nie musi oznaczać nudne. Książka jest naprawdę ciekawa i wciągająca. Mona jak zwykle stworzyła bardzo barwnych bohaterów, którzy choć momentami odrobinę irytują, to i tak nie da się ich nie lubić. Blake choć w pewnych sytuacjach dość chamski i oschły, w rzeczywistości bardzo wrażliwy, czuły i troskliwy. Po prostu rozpływałam się w momentach, kiedy mimo urazu do Jude, potrafił okazać jej serce i wspierać ją w trudnych dla niej chwilach.

Dream again podobało mi się dosłownie wszystko. Historia sama w sobie, bohaterowie, uczucia im towarzyszące... ach, coś cudownego! Naprawdę trudno się od niej oderwać, choćby na chwilę. 

Podczas pisania tej recenzji buzia sama non stop mi się cieszy, na wspomnienie tej pięknej książki, jej bohaterów i ich historii. Naprawdę, z całego serca polecam Wam tę, jak i poprzednie części z tej serii. Uwierzcie mi: nie zawiedziecie się. 

Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz