3 kwietnia 2022

RECENZJA: Instynkt- Nadia Szagdaj

Inspektor Beniamin Merle jest już jedną nogą na emeryturze, gdy zostaje mu przydzielone jeszcze jedno, ostatnie śledztwo. W płytkim grobie zostają znalezione zwłoki kobiety z odciętą głową, przydrutowaną z powrotem do ciała. Wiele szczegółów tej zbrodni przypomina Merlemu starą sprawę, której nigdy nie udało mu się rozwiązać. Czy Kat z Wrocławia wrócił do gry, czy ma genialnego naśladowcę?

Doktor Kaja Danielewicz kilka tygodni temu wzięła wolne do odwołania i zniknęła – nikt nie wie, gdzie się zaszyła. Seria okrutnych zbrodni fascynuje ją i wywabia z ukrycia. Kaja postanawia pomóc inspektorowi, gdyż czuje się w jakiś dziwny sposób związana z nieuchwytnym mordercą…


"Instynkt" to drugi tom z cyklu o Kai Danielewicz, którą poznajemy w "Likwidacji", i której niestety w tym tomie trochę mi zabrakło.

Generalnie książka mi się podobała, była fajna, ciekawa. Akcja toczy się raczej nieśpiesznie, choć momentami odrobinę chaotycznie. Brak tu jakichś wielkich zwrotów, ale historia absolutnie nie jest nudna. Choć muszę przyznać, że mi osobiście pierwszy tom podobał się nieco bardziej. Niemniej jednak, mimo drobnych wad, książkę czytało mi się naprawdę dobrze i absolutnie nie żałuję, że po nią sięgnęłam.

Rozczarował mnie jedynie brak rozwinięcia sprawy z zakończenia "Likwidacji". Jednak mam nadzieję, że doczekamy się także tomu trzeciego, którego będzie głównym wątkiem. Oczywiście jeśli się ukaże, to z przyjemnością przeczytam.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz