6 stycznia 2021

RECENZJA: Córka- Michelle Frances

 

Miłość matki, sekret córki.

Trzymająca w napięciu, pełna dramatyzmu opowieść o matczynej odwadze i poświęceniu. Niebezpieczny sekret. Podejrzana śmierć. Zdeterminowana matka poszukująca odpowiedzi na dręczące ją pytania.

Kate nigdy nie planowała zostać nastoletnią matką. Ale kiedy okazało się, że los wybrał za nią i nie można nic na to poradzić, postanowiła, że swojej córce będzie okazywała miłość, jakiej sama nigdy nie zaznała. Życie samotnej matki nie było łatwe, ale wszystkie problemy zawsze tylko zbliżały Kate i Becky.

Kiedy Becky dorosła i zaczęła stawiać pierwsze kroki jako dociekliwa dziennikarka, Kate wprost pękała z dumy. I właśnie wtedy, kiedy nie mogłaby być szczęśliwsza, doszło do tragedii, która na zawsze odmieni jej życie.

Rozpaczliwie pragnąc zrozumieć, co przydarzyło się córce, Kate podąży tropem historii, nad którą pracowała Becky.

Czy to możliwe, że fatalny zbieg okoliczności nie był wypadkiem?


Według mnie trudno jest tę książkę nazwać thrillerem. Jest to bardziej obyczajówka z wątkiem kryminalnym. Akcja toczy się tu raczej spokojnie, nie ma zbyt wielu zwrotów, wywołujących w czytelniku napięcia czy też większych emocji, ale mimo to książka jest naprawdę wciągająca. 

Moim zdaniem wątek kryminalny jest tu nieco zepchnięty na dalszy plan, autorka  bardziej skupiła się na ukazaniu uczuć i więzi bohaterów, aniżeli na rozwinięciu tego głównego tematu. Niemniej jednak Michelle Frances w niezwykle piękny sposób ukazała relacje i więź łączącą matkę z córką, oraz życzliwość i przyjaźń sąsiedzką, dzięki czemu książka naprawdę dużo zyskuje. 

Mnie osobiście się ona podobała. Czytało mi  się ją bardzo dobrze, szybko, nie nudziła mnie, i mimo niełatwych tematów poruszanych w książce czytało się ją nad wyraz przyjemnie lekko. 

Ja ze swojej strony tę książkę Wam polecam, pod warunkiem, że sięgając po nią, nie będziecie liczyli na mocny, mrożący krew w żyłach thriller, ponieważ wtedy możecie się rozczarować. "Córka" jest raczej dla osób, które szukają czegoś lżejszego, lub takich jak ja, czyli "niedzielnych" czytelników thrillerów. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz