15 października 2020

RECENZJA: Utracona miłość- Magdalena Krauze



Majka i Michał, mimo młodego wieku, planują wspólną przyszłość. Ale nawet ich niezwykle silne uczucie nie jest w stanie zwyciężyć, gdy na horyzoncie pojawia się toksyczna matka chłopaka. On rozpoczyna prestiżowe studia medyczne w Londynie, ona zostaje w Warszawie... Mijają lata. Majka tkwi w nieszczęśliwym związku, tymczasem rozwiedziony Michał wraca do Polski. Nic nie dzieje się jednak bez przyczyny, a los tylko pozornie kieruje się przypadkiem. Czyżby szczęście i miłość czekały tuż za rogiem?


Utracona miłość to już czwarta książka autorki i muszę przyznać, że z każdą kolejną, zakochuję się w jej twórczości coraz bardziej. Każda z nich jest wyjątkowa, porusza bardzo ważne tematy, często zmuszające czytelnika do zatrzymania się i refleksji. Po za tym pani Magdalena ma taki przyjemny i łatwy w odbiorze styl, że każdą jej książkę czyta się w tempie błyskawicznym. Strony po prostu przewracają się same.  

Dokładnie tak samo jest i tym razem. Magdalena Krauze po raz kolejny stworzyła niesamowicie klimatyczną, przepełnioną mnóstwem emocji opowieść o miłości dwojga ludzi. Miłości, której ktoś bardzo chce przeszkodzić. Jednak książka pokazuje nam, żeby nigdy, mimo przeciwności jakie stają nam na drodze do szczęścia,  nie rezygnować z czegoś, co jest dla nas ważne. Utracona miłość jest uroczą, wzruszającą, ale i bardzo mądrą książką. Dostarcza czytelnikowi mnóstwa niezapomnianych wrażeń, ale przede wszystkim daje nadzieję. 

Autorka wykreowała naprawdę ciekawych bohaterów, a emocje im towarzyszące są niemalże namacalne. Podczas czytania historii Majki i Michała wielokrotnie na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, ale były też łzy. 

Bardzo podobało mi się to, że książka podzielona jest na dwie ramy czasowe: przeszłość i teraźniejszość. Z początku myślałam, że wydarzenia z przeszłości będą wplatane co jakiś czas, bądź będą tylko krótkim wprowadzeniem do historii, podczas czytania okazało się jednak, że książka podzielona jest jakby na pół. Obie części są tak emocjonujące i wciągające, że nie sposób jest się oderwać od lektury. 

Godziny spędzone z tą lekturą były bardzo udane, książkę czytało się naprawdę przyjemnie, szybko i z ciekawością. 

Jeśli lubicie książki Magdaleny Krauze, to jestem przekonana, że i ta Wam się spodoba. Moim zdaniem jest to dotychczas najlepsza książka autorki, co nie oznacza, że poprzednie były złe, bo jeśli mnie śledzicie to wiecie, że podobały mi się wszystkie książki pani Magdy. Ta jednak znajduje w moim sercu szczególne miejsce.  Polecam gorąco!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza