13 września 2020

RECENZJA: Królowa pszczół- Nina Nirali

Skylar, autorka bestsellerowych powieści, opuszcza rodzinną Anglię i przyjeżdża do Indii, by tam napisać najważniejszą w jej życiu książkę. Przypadek sprawia, że poznaje mężczyznę, który od pierwszej chwili robi na niej olbrzymie wrażenie. Ravish, człowiek z bagażem gorzkich doświadczeń, również jest zafascynowany piękną Europejką. Szybko się orientuje, że kobieta ukrywa jakąś tajemnicę, a zamiar pisania powieści nie jest jedynym powodem, dla którego zdecydowała się na pobyt w jego kraju...

Poruszająca historia ludzi, którzy musieli się spotkać, żeby uczynić wiele dobrego dla innych.

„Królowa pszczół” fascynuje i porusza, przeprowadzając czytelnika przez jednocześnie bajeczne i przerażające Indie. Skrajna bieda, niesprawiedliwość społeczna i codzienne dramaty, które szczególnie dotykają tych najmłodszych – to tylko niektóre z problemów, jakie porusza autorka, przypominając, że każdy człowiek zasługuje na miłość i szacunek, bez względu na jego pochodzenie, płeć, stan posiadania, kolor skóry czy wyznanie.


Królowa pszczół jest zdecydowanie inna niż książki, po które sięgam zazwyczaj, czyli takie, w których zawarte tradycje i kultura nie różnią się specjalnie od tych, w których żyję ja. Ta pozycja natomiast pokazuje całkiem inny świat niż ten, który znam. Mamy tu Indie, z jednej strony bogactwo, nowoczesność i prestiż, z drugiej strach, bieda, beznadzieja. 

Normalnie obok takich książek przechodzę obojętnie, jednak ten tytuł zachęcił mnie swoim opisem znajdującym się na okładce. Choć muszę przyznać, że mimo wszystko miałam jakieś dziwne wątpliwości. Wiecie, niby opis mnie przyciągał, ale z drugiej strony wiedziałam, że to raczej nie moje klimaty i nie byłam pewna czy faktycznie książka mi się spodoba. Moje obawy nie opuszczały mnie nawet podczas czytania pierwszych kilkudziesięciu stron. 

Jednak im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej mnie ona wciągała. Książka okazała się być niezwykle poruszającą, piękną historią nie tylko o miłości. Jest to powieść  wielowymiarowa, niezwykle mądra, zmuszająca do refleksji.  

Nina Nirali nie dość, że świetnie wykreowała bohaterów, to jeszcze stworzyła tak niesamowity klimat, nasyciła tę historię tyloma sprzecznymi emocjami, których nie sposób było nie współodczuwać wraz z bohaterami. Lekkie pióro autorki sprawia, że książkę czyta się niesamowicie przyjemnie, mimo że historia sama w sobie nie do końca taka jest. A zakończenie, mimo tego, że jest do przewidzenia łamie serce i wyciska morze łez. 

Zdecydowanie było w tej książce coś, co sprawiło, że na pewno szybko o niej nie zapomnę. Jest to historia, obok której ciężko jest przejść obojętnie. Wzrusza, daje nadzieję, ale też uczy. Uczy, by niezależnie od sytuacji cieszyć się każdą daną nam chwilą, by żyć  zawsze tak, jakby jutra miało nie być. 

Jeśli zastanawialiście się czy warto sięgnąć po tę książkę, to mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości. Polecam bardzo! 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza