16 grudnia 2019

RECENZJA: Wszystko czego pragnę w te święta- Anna Langner




Świąteczny romans dla naprawdę niegrzecznych dziewczynek!

Ewa zbliża się do trzydziestki i prowadzi poukładane, choć nieco nudne życie. Ma świetną pracę, mieszkanie bez kredytu w centrum Poznania i całkiem niezłe auto. Brakuje jej  za to czasu na spotkania z bliskimi i związki, o randkach nawet nie wspominając.

Kiedy jak co roku wyjeżdża na święta do rodziców, chce wykorzystać ten czas, aby odkryć, czego tak naprawdę pragnie od życia. W rodzinnym domu oprócz brata bliźniaka zastaje tajemniczego pociągającego łobuza, który od pierwszych minut działa jej na nerwy.

Spokojne święta? Ewa w tym roku może o nich zapomnieć. Intrygujący Bruno wprowadzi chaos, niebezpieczeństwo i sporą dawkę emocji w życie tej grzecznej dziewczynki. Rozwożenie amfetaminy po zasypanym śniegiem Poznaniu to najmniej szalony z pomysłów, który zrealizują przy wtórze świątecznych kolęd. Dokąd zaprowadzi ich ryzyko, którego oboje się podejmą? 



Na wstępie muszę przyznać, że oczekiwałam od tej książki zupełnie czegoś innego. Nie pamiętam kiedy ostatnio aż tak dłużyła mi się jakakolwiek książka. Liczyłam na słodko- pikantny romans oprószony świąteczną magią, a uwierzcie mi, ta książka nie ma nic wspólnego z magią i atmosferą świąt Bożego Narodzenia. 

Może zacznę od bohaterów. Ewa to chyba najbardziej irytująca bohaterka wszech czasów! Chwilami była naprawdę żałosna, jakby została pozbawiona rozumu. Mimo ciągłych docinek i chamskich odzywek kierowanych przez Brunona pod jej adresem, ta lgnęła do niego jak ćma do światła. Jak można być aż tak pustą i głupią kobietą?! Wygląd, seksapil i pożądanie swoją drogą, ale przede wszystkim szacunek; do siebie samych i siebie nawzajem. To jest podstawa każdej relacji, nie tylko damsko- męskiej. A Bruno? To najbardziej arogancki, wkurzający i bezczelny  bohater, jakiego miałam okazję kiedykolwiek poznać. W dodatku pozbawiony choćby krzty szacunku do kogokolwiek. Był w stosunku Ewy strasznie zaborczy, wulgarny i chamski. Naprawdę trudno mi zrozumieć co ta dziewczyna w nim widziała. 

Po za tym, totalnie prostackie i  abstrakcyjne,  żeby już nie powiedzieć głupie dialogi. Wulgarne i niesmaczne opisy scen seksu, podczas czytania których sama nie wiedziałam czy powinnam się śmiać, czy czuć zażenowanie. 

Teksty typu "Jeszcze przed wigilią będziesz przede mną klęczała z moim fiutem w ustach." , "Chcę być jego posłuszną dziwką, która zrobi wszystko, co każe." albo "(...) a ja przyjmuję go całego, zupełnie jakbym zamiast dyplomu z zarządzania miała doktorat ze ssania kutasów."   są w tej książce na porządku dziennym. Jeśli takie teksty Wam nie przeszkadzają, a może nawet w jakiś sposób rajcują to myślę, że książka może Wam się spodobać. Natomiast jeśli należycie do grupy osób, takich jak ja, które czytając coś takiego czują zażenowanie i niesmak, to zdecydowanie odradzam tę lekturę. Swoją drogą, iście świąteczna książka, prawda? Czuć klimat! Grr. Żenada. 

Muszę z przykrością stwierdzić, że to najsłabsza przeczytana przeze mnie książka oraz najgorzej spędzone kilka godzin w tym roku. Naprawdę nie rozumiem zachwytów nad tą książką, które można zaobserwować na blogach czy Lubimy Czytać.. 

A Wy, czytaliście może tę książkę? Do której grupy należycie? Hot or not? Czekam na Wasze komentarze, a tymczasem... 

Do następnego!


9 komentarzy:

  1. Czytałam te książkę i mi się osobiście podobała. Sięgając po nia nie oczekiwałam zbyt wiele więc jako lekka książka na popołudnie może być.
    Pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz to sie aż boję, bo książka już zamówiona 😂 mam nadzieję. Oby to nie była kolejna odsłona 365dni bo chyba umrę 🤦‍♀️ Buziaki 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja 365 dni nie czytałam, więc nie wiem czy to podobne czy nie, wiem tylko, że ta książka to dla mnie jakieś nieporozumienie... ;( Daj koniecznie znać, jak już ją dostaniesz i przeczytasz, jestem bardzo ciekawa czy Ci się spodoba.. ;)

      Usuń
    2. Czyli niczego nie tracisz, bo oczy to aż krwawiły 😂 dam znać jak ja przeczytam 😁

      Usuń
  3. A mi się bardzo podobała😍 Jak widać każdy ma inny gust 😁

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i ledwo przebrnęłam. Coś okropnego, pustego i irytującego. Nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wreszcze ktoś się ze mną zgadza!!! 😁 już myślałam, że naprawdę coś ze mną nie tak 😂

      Usuń