20 listopada 2019

RECENZJA: Płonąca namiętność- K. Bromberg



Oto drugi tom trylogii Życiowi bohaterowie pióra K. Bromberg. Książki tej serii opowiadają historie trzech braci Malone. Drugi z nich, Grady, jest strażakiem, odważnym, charyzmatycznym i pewnym siebie, a przy tym seksownym i przystojnym. Nie jest jednak szczęśliwy. Skrywa gorzką tajemnicę, a poza widocznymi bliznami na plecach nosi także te niewidoczne. Wydaje się, że jego dzielne, poranione serce jest do cna wypalone. Aż któregoś dnia w jego życiu pojawia się szczególna kobieta..

Dylan McCoy jest utalentowaną autorką tekstów piosenek. Wielokrotnie się sparzyła. Na swoim mężczyźnie, który okazał się kłamliwym dupkiem. Na umowie z wytwórnią, która zmusiła ją do dalszej pracy z tymże kłamliwym dupkiem. Na własnej agentce, która zamiast przyjąć do wiadomości fakty i spróbować jakoś pomóc jej się pozbierać, nalegała, aby Dylan nadal udawała szczęśliwą kobietę w trwałym związku. Dopiero wyjazd do Sunnyville ma przynieść wytchnienie. Dylan postanawia nie narażać się na kolejne rozczarowanie i dać sobie na dłużej spokój z facetami. I wtedy poznaje swojego współlokatora. To Grady Malone, który jest szczególnym mężczyzną...

Oboje przez pewien czas muszą dzielić jedno mieszkanie. Oczywiście najbezpieczniej byłoby, gdyby pozostali dla siebie tylko współlokatorami. Iskra zauroczenia pada jednak na podatny grunt. Z początku nic wielkiego się nie dzieje. Dopiero pewna nieoczekiwana wizyta sprawia, że temperatura niebezpiecznie wzrasta... a ryzyko pożaru rośnie. Od tej chwili emocji będzie coraz więcej! Przekonasz się, że bardzo łatwo jest utracić kontrolę nad ogniem, a miłość ma cudowną moc, która chroni przed zranieniem i pomaga uleczyć najgorsze oparzenia!


Muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszego tomu trylogii <klik>, nie sądziłam, że Płonąca namiętność aż tak mnie wciągnie. Zastanawiałam się, czy w ogóle kontynuować jej czytanie a tu takie zaskoczenie! Zdecydowanie nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę. 

Co prawda sceny seksu nadal zostawiają tu wiele do życzenia, są momentami niesmaczne i po prostu żenujące. Słowo "kutas" na stronach tej powieści według mnie zostało użyte zbyt wiele razy. Wydaje mi się, że są ładniejsze określenia męskiego przyrodzenia. Choć muszę przyznać, że porównując oba tomy, ten jest pod tym względem naprawdę w porządku. 

Po za tym książka niesamowicie mi się podobała. Czytanie jej to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, od śmiechu aż po łzy. Chwilami jest nadzwyczaj wzruszająco, a rozterki bohaterów wywoływały w moim sercu niemalże fizyczny ból.

Dialogi między Gradym a Dylan są momentami bardzo zabawne, a rodzące się między nimi uczucie  rozwija się naturalnie i we właściwym tempie. Grady jest typem mężczyzny, o którym marzy na pewno nie jedna z Nas. Przystojny, seksowny, błyskotliwy, z poczuciem humoru. Na swoim ciele i duszy nosi blizny, które tylko dodają mu męskości. Bardzo go polubiłam, choć muszę przyznać, że i Dylan została w tej książce bardzo dobrze wykreowana. Generalnie obu bohaterów bardzo polubiłam, dzięki czemu czytało mi się tę książkę jeszcze lepiej. 

Podczas czytania  absolutnie nie było mowy o nudzie, jest to zdecydowanie pozycja, dla której warto zarwać nockę, zabawna, ale jednocześnie bardzo mądra, poruszająca, zmuszająca do refleksji. 

Niesamowicie cieszę się, że jednak zdecydowałam się przeczytać tę książkę, bo drugie spotkanie z braćmi Malone uważam za zdecydowanie udane. Wręcz nie mogłam się od niej oderwać, tak bardzo pochłonęła mnie historia Grady'ego i Dylan. Z niecierpliwością czekam, aż w moje ręce trafi ostatnia już część cyklu Warta ryzyka,  zwłaszcza, że słyszałam o niej dużo dobrego. Podobno najlepsza ze wszystkich 3 tomów. 


2 komentarze:

  1. Nie znam tej serii. Również nie przepadam za wulgaryzmami. Ale po tej recenzji jestem skłonna poszukać za tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę czym prędzej nadrobić zaległości w Jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń